Etyka górska to nie savoir-vivre. Część zasad jest zwyczajem - jak pozdrawianie się na szlaku. Część wynika z prawa, na przykład z regulaminów parków narodowych. A kilka decyduje o tym, czy ktoś wróci do domu.
Dlatego ułożyliśmy je w trzech poziomach. Jeśli masz zapamiętać tylko jedną rzecz, niech to będzie pierwszy poziom: człowiek w potrzebie jest ważniejszy niż szczyt, plan i zdjęcie. Dopiero potem jest przyroda, do której przychodzimy w gości, a na końcu wygoda i dobre samopoczucie innych turystów.
W razie konfliktu zasad wygrywa ta z wyższego poziomu. Zejdziesz ze szlaku, żeby pomóc rannemu. Nie zejdziesz, żeby zrobić lepsze zdjęcie.


