Do wychłodzenia organizmu może dojść także w temperaturze powyżej zera. Wystarczy 10°C, deszcz, wiatr i zmęczenie, czyli warunki typowe dla letniego załamania pogody na grani. Mokre ubranie i wiatr odbierają ciepło wielokrotnie szybciej niż samo zimne powietrze.
Wychłodzona osoba gorzej ocenia swój stan. Często twierdzi, że „nic jej nie jest”, i chce usiąść, żeby odpocząć. Dlatego w grupie obserwujcie się nawzajem.
Ratownicy kierują się zasadą: nikt nie jest martwy, dopóki nie jest ciepły i martwy. Głęboko wychłodzonej osobie bez oznak życia prowadzi się resuscytację aż do przybycia pomocy.



