W niedzielę 5 października po południu TOPR przeprowadził trudną akcję ratunkową w rejonie Koziej Przełęczy w Tatrach Wysokich. Turysta poślizgnął się na oblodzonym stoku i spadł z dużej wysokości. Trafił do szpitala w Zakopanem w stanie krytycznym.
Przebieg wypadku
Wypadek zgłosiła partnerka poszkodowanego. Na miejsce wysłano śmigłowiec TOPR, który najpierw zabrał mężczyznę do zakopiańskiego szpitala, a następnie wrócił po kobietę. Według ratowników para nie miała sprzętu zimowego, mimo że na szlaku panowały bardzo trudne warunki. Szczegóły dotyczące obrażeń i stanu poszkodowanego nie zostały podane.
Kozia Przełęcz - gdzie doszło do wypadku
Kozia Przełęcz (2137 m) leży między Zawratem a Kozim Wierchem, na trasie Orlej Perci. Od strony Koziej Dolinki prowadzi na nią czarny szlak zabezpieczony łańcuchami i drabinkami, a przejście przez przełęcz jest jednym z bardziej eksponowanych fragmentów całej grani. Północne stoki są zacienione, więc lód i zmrożony śnieg utrzymują się tam długo po pierwszych jesiennych opadach, nawet gdy w dolinach jest sucho.

Warunki w Tatrach
W Tatrach trwa okres przejściowy między sezonem letnim a zimowym. Powyżej 1800-2000 m leży śnieg i lód, szczególnie na zacienionych stokach i w żlebach, a jednocześnie pogoda w dolinach wciąż ściąga tłumy. W ostatnich dniach TOPR prowadził wiele akcji ratunkowych, głównie po poślizgnięciach na oblodzonych szlakach.
Przy takich warunkach do wyjścia w partie szczytowe potrzebne są raki i czekan, a także umiejętność posługiwania się nimi. Raczki wystarczają na niższe, mniej strome odcinki, ale nie na eksponowane fragmenty Orlej Perci. Jeśli nie masz sprzętu zimowego, przełęcze i granie Tatr Wysokich w tym momencie nie są dobrym celem. Aktualne warunki i komunikaty TOPR warto sprawdzać bezpośrednio przed wyjściem, nie dzień wcześniej.
Będziemy aktualizować tekst, jeśli pojawią się nowe informacje o stanie poszkodowanego.




Komentarze
Wczytywanie komentarzy...
Komentarze dodajesz w aplikacji Trekkit po zalogowaniu. Pojawią się też tutaj, pod artykułem.