Andrzej Bargiel kończy wyprawę na Dhaulagiri. Bez ataku szczytowego
Wróć do artykułów

Andrzej Bargiel kończy wyprawę na Dhaulagiri. Bez ataku szczytowego

Fot. fot. DHAULAGIRI SKI CHALLENGE

Andrzej Bargiel zakończył wyprawę na Dhaulagiri (8167 m). Polski skialpinista zrezygnował z ataku szczytowego, bo opady śniegu i silny, momentami huraganowy wiatr mocno zwiększyły zagrożenie lawinowe. Cała ekipa wraca do domu bezpiecznie. Dziewiąty ośmiotysięcznik zjechany na nartach musi więc poczekać.

Dlaczego Bargiel zrezygnował z ataku na szczyt

Celem wyprawy Dhaulagiri Ski Challenge było wejście na szczyt bez tlenu z butli i zjazd na nartach z wierzchołka. Pod koniec wyprawy pogoda się załamała. Spadło dużo świeżego śniegu, a wiatr momentami osiągał siłę huraganu. Ryzyko lawin na stokach Dhaulagiri wzrosło na tyle, że Bargiel nie zdecydował się iść wyżej.

„Uznałem, że w warunkach, które zastaliśmy, kontynuowanie ataku szczytowego jest zbyt ryzykowne. Wracamy cali i zdrowi do domu i to jest najważniejsze.”

Andrzej Bargiel

Jak przebiegała wyprawa

Wyprawa od początku zależała od pogody. Ekipa aklimatyzowała się najpierw pod Manaslu, gdzie doszła na około 6000 m. Potem nad Nepal nadciągnął cyklon i zespół przeczekał go w Samagaun. Więcej o tym etapie piszemy w artykule Andrzej Bargiel jedzie po dziewiąty ośmiotysięcznik.

Pod Dhaulagiri Bargiel w ramach aklimatyzacji doszedł na wysokość 7000 m i spędził noc w obozie drugim. Z obozu zjechał na nartach do bazy. Ten zjazd był też ostatnim akcentem wyprawy. Bargiel zaznaczył, że dzięki świeżemu śniegowi był to bardzo dobry zjazd.

W Nepalu Bargiela wspierali Jakub Poburka, Maciej Sulima (kamera i dron), Bartłomiej Pawlikowski (zdjęcia) oraz Pasang Rinzee Sherpa jako drugi operator kamery. Logistyką zajmowała się agencja Seven Summit Treks.

Dhaulagiri w historii narciarstwa wysokogórskiego

Dhaulagiri uchodzi za jedną z najtrudniejszych gór Himalajów do zjazdu na nartach. W 2009 roku Czech David Fojtík zjechał z wysokości 8147 m, kilkadziesiąt metrów poniżej wierzchołka. Pierwszy pełny zjazd ze szczytu wykonał w 2023 roku Bartek Ziemski, bez tlenu z butli i bez wsparcia Szerpów. Gdyby Bargielowi się udało, byłby drugim człowiekiem z takim zjazdem.

Bilans ośmiotysięczników Andrzeja Bargiela

Bargiel ma na koncie zjazdy na nartach z ośmiu ośmiotysięczników, wszystkie bez tlenu z butli. We wrześniu 2025 roku zjechał z Everestu. W 2026 roku jako pierwszy zjechał ciągłą linią z Nanga Parbat i skompletował zjazdy ze wszystkich pięciu ośmiotysięczników w Pakistanie. Dhaulagiri miał być dziewiątym szczytem na tej liście i drugą wyprawą Bargiela w tym roku.

Co dalej

W komunikacie po wyprawie Bargiel nie mówi o terminie kolejnej próby na Dhaulagiri. Podziękował partnerom projektu i podkreślił, że w górach rezygnacja z celu jest czasem jedyną rozsądną decyzją.

„W górach nie zawsze udaje się zrealizować wszystkie cele, ale to też część górskich historii.”

Andrzej Bargiel

Jeśli pojawią się informacje o kolejnej wyprawie, będziemy o niej pisać na trekkit.pl.

Udostępnij
Redakcja Trekkit
Autor

Redakcja Trekkit

Redakcja Trekkit - piszemy o górach, szlakach i sprzęcie turystycznym.

5 artykułów
Dyskusja

Komentarze

    Wczytywanie komentarzy...

    Chcesz dodać komentarz?

    Komentarze dodajesz w aplikacji Trekkit po zalogowaniu. Pojawią się też tutaj, pod artykułem.

    Skomentuj w aplikacji